W końcu się zdecydowałam. Zbierałam się do tego zamówienia dobre półtora miesiąca. W niedziele w końcu powiedziałam sobie - stop, ogarnij się! i skompletowałam zamówienie, które dziś do mnie doszło :)
Do koszyka dodałam kilka produktów, które będę mi służyć do ulepszenia masek oraz w pielęgnacji twarzy :) Póki co ukręciłam mgiełkę aloesową, zobaczymy jak się sprawdzi.
Zaraz spróbuję wytworzyć odżywkę do rzęs w tym małym pojemniczku i maseczkę peelingującą z nasion malin. Niedługo, jak to to stwierdziła moja mama zostanę czarownicą, która tylko będzie tworzyć mikstury :> Jest to moje pierwsze zamówienie i na pewno nie ostatnie, jestem już poważnie uzależniona od półproduktów :D


