poniedziałek, 18 czerwca 2012

Drożdże - magiczny napój na porost i wzmocnienie włosów

Zapewne wiele z was widziało już transformację moich włosów. W przeciągu trzech miesięcy zmieniły się nie do poznania - nie lecą już garściami, urosły i końcówki nie kruszą się już wcale. Przez ten cały czas moja pielęgnacja bazowała na piciu drożdży. Codziennie wypiłam pół kostki, rozpuszczonej we wrzątku (no żeby nie było tak idealnie, parę razy zapomniałam). Trudu i obrzydzenia wielkiego nie miałam, a nawet powiem wam że się trochę uzależniłam od tego magicznego napoju. Przez ten miesiąc zrobiłam sobie przerwę w ich piciu i od lipca znowu zaczynam trzymiesięczną kurację - efekty na tyle mi się spodobały że mam zamiar robić tak w kółko :)

(Drożdże babuni są najlepsze! Po zalaniu wrzątkiem nie ciągną się żadne kawałki)

Pewnie większość z was już wie że drożdże mają ogromną moc. Zawierają one sporą ilość witamin z grupy B, wpływając korzystnie nie tylko na kondycję włosów, ale także na cerę. Najważniejsza jest jednak witamina H (witamina B7), która przywraca włosom sprężystość, pomaga hamować ich siwienie i wypadanie. Jej niedobór może powodować łuszczycę oraz powstawanie przebarwień... Drożdże zawierają również cynk, selen oraz miedź.  Wyróżniamy dwa rodzaje drożdży - piekarnicze jak i piwowarskie, te pierwsze są ogólnodostępne, dostaniemy je w każdym sklepie spożywczym zaś za tymi drugimi musimy trochę pobiegać (nie mam pojęcia czy są gdzieś dostępne oprócz kapsułek, które zakupimy w aptece). 

Regularne picie drożdży nie tylko wzmocni nam włosy ale także przyśpieszy porost. Ja niestety nie mierzyłam, ale w lipcu sprawdzę i po kuracji napisze relację. Całe to picie drożdży wygląda tak pięknie i kolorowo, a jednak jak zawsze jest jakaś przeszkoda (moja pesymistyczna strona się odzywa :D) w około drugim tygodniu kuracji u niektórych może pojawić się wysyp na twarzy (taki jak przy okresie). Jeżeli pogorszenie cery nam nie minie to niestety należy zrezygnować z przyjemności picia drożdży (na pocieszenie powiem że jeszcze nie spotkałam się z taką sytuacją, a drożdżo-holictwem zaraziłam dużo osób:)) 

Drożdże pijemy wedle upodobań możemy zacząć od 1/6 lub 1/4 kostki do 1/2 (całej kostki nie polecam :D)
Podzieloną kosteczkę (wedle upodobania) drożdży piekarniczych dziabiemy widelcem a następnie zalewamy wrzątkiem (żeby nie powodowały dolegliwości jelitowo-żołądkowych) następnie przykrywamy kubeczek talerzykiem i czekamy aż jego zawartość ostygnie i przygotowany napój wypijamy (ze smakiem :D).

Przepisów jak udoskonalić smak napoju jest wiele, można je zmieszać z mlekiem lub posłodzić. Więcej sposobów znajdziecie tutaj.
P.S. W komentarzach przy poprzednim poście kilka osób było zainteresowane moimi 'zdolnościami' babrania się w photoshopie. Jeśli macie jakiegoś romansa to piszcie do mnie na maila (adres jest w zakładce współpraca), zbliżają się wakacje także będę miała dużo wolnego czasu i zapewne weny na tworzenie nowych arcydzieł :D

108 komentarzy:

  1. właśnie dziś kupiłam, ale do maseczki na twarz :P
    a od wewnątrz mam je w postaci tabletek :P Humavit ;) wygodniejsze i smaczniejsze jakby ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i wygodniejsze, ale mi tabletki niestety nie dały takich efektów jak ten napój :)

      Usuń
  2. Też piłam drożdże trzy miesiące, dawały fajne efekty także na paznokciach :) Drugie podejście do kuracji już mi coś nie wychodzi, zrobiłam się nieregularna. Ale ogólnie fajna sprawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam nadzieję że przy drugim podejściu będę systematyczna :) U mnie pazurki bardzo się wzmocniły, a myślałam ze już nic im nie pomoże :>

      Usuń
  3. jakoś nie mogę się do nich przekonac :) robiłam już jedno podejście ale z moją regularnością było ciężko i efektów nie widziałam

    dodałam do obserwowanych :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Polecę do sklepu i kupię :) wiedziałam, że są skuteczne, ale teraz postaram się je pić regularnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto przecierpieć te 3 minuty w ciągu dnia dla fajnych efektów :)

      Usuń
  5. Ja również nie mogę się przekonać do tej metody ;p Wysłam Ci magicznego maila z pytaniem ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. A zrobisz zdjęcia przed i po kuracji ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, dowód będzie niepodważalny :D

      Usuń
  7. Ja również piję drożdże, tylko ostatnio trochę nieregularnie - zazwyczaj wychodzi tak z 3-4 razy w tygodniu. W smaku jak dla mnie są okropne :P
    Muszę zadbać tą o regularność!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja po tych trzech miesiącach naprawdę się uzależniłam i szczerze brakuje mi tego smaku (wiem że to dziwne.. :D)

      Usuń
  8. Ja piłam jakiś czas temu. Miesiąc, efekty były, włosy sporo urosły, a bez żadnych specyfików są w tym dość oporne i nigdzie im się nie spieszy. :) Teraz "katuję" się skrzypokrzywą i CP, ale od lipca znowu drożdże. : D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to w lipcu widzę będzie sezon drożdżowy :D

      Usuń
  9. też muszę zacząć je pić :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Narazie nie wyobrażam sobie pić drożdży :( perspektywa smaku mnie trochę odrzuca :/ Chociaż niektóre dziewczyny potrafią je smacznie przyrządzić.

    OdpowiedzUsuń
  11. Magiczny napój powiadasz....hmmm,ja chyba o czymś innym myślę:)

    OdpowiedzUsuń
  12. wg mnie zalane wrzątkiem tracą część właściwości poprzez sparzenie, a zgagę i tak raczej wywołają u wrażliwców:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem wrażliwcem - zgagi nie miałam, nawet kiedy piłam z samego rana. Trzeba je sparzyć wrzątkiem koniecznie, chyba że ktoś chce nabawić się drożdżycy.

      Usuń
  13. Moje wlosy nawet po czystej biotynie nic a nic wiecej nie rosly wiec nadzieja w drozdzach! W lipcu zaczynam pic,jak wroce z wakacji:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ulalala to oporne są nieźle :> Rzeczywiście spróbuj drożdży, a nuż się uda :)

      Usuń
  14. jestem osobą, która miała niemałe problemy z cerą, więc ewentualny wysyp na twarzy dyskwalifikuje tę metodę... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wysyp jest chwilowy, cera również się poprawia bo takiej kuracji - także nie tak całkiem dyskwalifikuje :)

      Usuń
  15. a ja się boję zacząć pić tych drożdzy, że mi spustoszenie w organizmie zrobią

    OdpowiedzUsuń
  16. ja się boję smaku, wysypu i w ogóle. raczej się nie zdecyduję choć czytałam wielokrotnie o świetnych efektach. :) :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też się bałam, ale jak zobaczyłam efekty u innych to pękłam i musiałam spróbować :)

      Usuń
  17. ja kilka razy już próbowałam, ale jestem niesystematyczna i nie było efektów, więc sobie odpuściłam

    OdpowiedzUsuń
  18. Fajna metoda a Ty pijesz jakie w koncu?:D

    OdpowiedzUsuń
  19. Oooo to może byś mi zaprojektowała nagłówek? Bo mój chłop nie ma czasu przez pracę ;/ Na pewno się zgłoszę z jakimś pomysłem :D Bo chciałabym do końca miesiąca zmienić trochę szatę graficzną bloga.
    Co do droższy, ja jadłam z Humavit i miałam wysyp :( A takich drożdży nie daje rady, już na samą myśl mam odruch wymiotny :P Ale może kiedyś...

    OdpowiedzUsuń
  20. jakoś nie mogę się przemóc do tej akcji :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Całe szczęście nie muszę takiej kuracji stosować, po drugie mam pytanko, wiem, że już o tym mi pisałaś, ale zapomniałam i nie chcę mi się szerze mówiąc przekopywać bloga w tej sprawie :(
    W środę idę do fryzjera wycieniować włosy, mam cienkie i delikatne, twarz trójkątną i wiem, że długie włosy nie dla mnie, najlepiej bob - ale upieram się, żeby chociaż przez wakacje ponosić dłuższe i mówiłaś chyba, żeby cieniować zwykłymi nożyczkami a nie tymi z ząbkami, dobrze zrozumiałam? Że podobno wtedy nie są takie poszarpane? Myślisz, że w ogóle przy cienkich włosach cieniowanie daje efekt, jakby włosów było więcej, czy wręcz przeciwnie, przerzedza? Będę ogromnie wdzięczna za odpowiedź! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli masz bardzo, bardzo cienkie włosy to cieniowania nie polecam. A jeśli cienkie (takie normalne) to pocieniuj je od góry kierując się w dolne partie (na czubku najkrócej). Po myciu uzyskasz taką fajną objętość bez modelowania. Najlepiej cienkie włosy cieniować degażówkami jednostronnymi. Co do boba to masz całkowitą racje, jest najlepsza fryzurą dla trójkątnej twarzy :)

      Usuń
    2. dzieki wielkie, chyba moja fryzjerka wiedziala, co robi, bo mam tak jak pisalas, tylko nie wiem, jakie nozyczki uzyla ;) i na koniec u nasady zastosowala mi: http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=37135 najpierw bylam zachwycona tym czyms, ale mokro, wilgotno dzis i opadlo i teraz mam wrazenie piasku we wlosach, takie tepe i matowe sa - wybacz brak polskiej czcionki, ale klawiatura mi sie przestawila i zaraz bede szukac rozwiazania ;)
      mam przedluzonego boba i mam wrazenie, ze ciut za cienkie mi wlosy zostawila po bokach, ale co tam, odrosna ;P ogolne wrazenie dobre i wroce do niej :)

      Usuń
  22. Drożdże zalane wrzątkiem mogą się sparzyć. Lepiej zalać je gorącą (ok. 80 stopni) wodą. Bedą wtedy jeszcze lepiej działać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zdecydowanie praktykuję zabić je wrzątkiem :> Ostatnio lekarka mi mówiła nawet że ich 'nie zabicie' prowadzi do drożdżycy, także wolę nie ryzykować :D

      Usuń
  23. A ja miałam wielką ochotę na drożdże, ale nigdzie nie mogę znależć wiarygodnej informacji jak to jest z nimi i podatnością na infekcje grzybiczne. Eh, chyba zostanę przy pokrzywie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo dziewczyn pije drożdże i żyją - a nawet mają się całkiem dobrze, wystarczy popatrzeć na blogach i może się przekonasz :)

      Usuń
  24. Myślałam nad drożdżami już jakiś czas temu, ale własnie z powodu mozliwych wyprysków się wciąż waham, nigdy nie narzekałam na cerę, mam świetną, boje się jak diabli ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie wypryski się nie uczepiły ale nawet jakby to wysyp jest chwilowy :>

      Usuń
  25. OOO a ja to kurczę wypróbuje jeśli moje włosy po tym mają być super długie :D

    OdpowiedzUsuń
  26. w wakacje chyba zacznę pijać ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja drożdże jem, na surowo.. pić nie daje rady ;P

    OdpowiedzUsuń
  28. a jak to jest ze wzmocnieniem włosa- działa tylko na głowie, czy na całym ciele? czytałam, że dziewczyny czasem narzekały...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej na całym ciele, dotąd moje niewidoczne włoski na rękach magicznym sposobem urosły (nie bardzo, ale jednak urosły).

      Usuń
  29. Drożdże sa fajne,ja często robię maseczkę na twarz albo peeling enzymatyczny:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie też chętnie przetestuję ich możliwości w kosmetyce, muszę poszukać jakiś przepisów :)

      Usuń
  30. ja teraz siegne po slynne CP :) drozdze jakos srednio mi zaczely sluzyc ale pewnie jesienia znow do nich powroce :)

    OdpowiedzUsuń
  31. miałam zamiar zacząć pić drożdże, ale buszując po internecie wyczytałam wiele różnych negatywnych opinii np. że się tyje po nich, albo własnie występuje wysyp na twarzy..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wysyp jest chwilowy a o tyciu nie słyszałam, cuda na kiju :P Ja tam zmniejszyłam mase podczas kuracji :D Ale na każdego inaczej działają takie specyfiki :>

      Usuń
    2. serio ??? :D Drożdze mają z tym coś wspólnego myslisz? moze lepsza przemiana materii :D ?

      Usuń
  32. właśnie nastawiam wodę, skusiłaś mnie... jednak przeraża mnie wzięcie jednego łyka ;P Czego to sie nie robi, żeby być piekną xDD Pozdrawiam i dzięki za motywację :)

    OdpowiedzUsuń
  33. ja też właśnie kupiłam drożdże i wypiłam ;)
    zobaczymy

    OdpowiedzUsuń
  34. Piłam drożdze przez miesiąc, teraz się opuściłam, ale chcę znowu zacząć;)

    OdpowiedzUsuń
  35. piszesz o transformacji swoich wlosow.. ale gdzie mozna ja zobaczyc? bo nie moge znalezc zadnego zdjecia Twoich wlosow :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://obsessionhaircare.blogspot.com/2012/06/premiera-moich-wosow-badanie-wosow.html

      Usuń
  36. Oj ja bym się nie napiła,ale maseczki kiedyś robiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  37. zainteresowało mnie to.;) chętnie spróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. ja bym bardzo chciała zacząć, ale jakoś nie mogę się przełamać...

    OdpowiedzUsuń
  39. nie to wcale nie brzmi jak oferta matrymonialna hehehe :) czasami można zyskać wartościową znajopmość :)

    ja chyba zacznę łykac te drożdże.... wszyscy piszą o wspaniałych efektach...

    OdpowiedzUsuń
  40. hmm ja cały czas się nad tym zastanawiam, ale na razie będę w rozjazdach, więc picie drożdży odpada, no chyba, że tabletki :)

    OdpowiedzUsuń
  41. nie wyobrażam sobie pić drożdże, prędzej łykać w pigułach :)

    OdpowiedzUsuń
  42. w końcu trafiłam na porządną notkę o drożdzach, niedlugo zaczynam! :)

    OdpowiedzUsuń
  43. ja trwam nadal w kuracji drożdżowej :))

    OdpowiedzUsuń
  44. jutro kupuje dsrozdze i zaczynam drozdzo-holictwo z toba :D

    OdpowiedzUsuń
  45. Babyhair - tak, przyrostu jednak nie zauważyłam (miałam naturalne odrosty, więc łatwo było policzyć). Może powtórzę. Teraz myślę o siemieniu lnianym.

    OdpowiedzUsuń
  46. Fantastyczny blog! Że ja wcześniej na niego nie trafiłam! Dzisiaj znalazłam go szukająć przepisu na drożdże do picia. Budujące jest to, że u Ciebie ta metoda poskutkowała. Już poleciałam i zrobiłam napar z 1/4 kostki. Mam nadzieję, że przejdzie mi przez gardło i że się przyzwyczaję ;) Na Twojego bloga będę częściej zaglądała, bo te moje włosy to są nie do ogarnięcia.
    Dodałam do ulubionych :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  47. JA piję od 2 tyg i już się uzależniłam ;) o efektach narazie nie mam co pisać bo ich nie widzę ale mam nadzieję że się pojawią ;) ja jeszcze do tego robię "olejowanie włosów" ;)

    OdpowiedzUsuń
  48. witam właśnie znalazłam przed chwilą tą stronkę i mam pytanko co do picia drożdży...przez jaki czas można je być i czy trzeba jakiś przerw czy jednak można cały czas ?

    OdpowiedzUsuń
  49. Czy drożdże w proszku daja ten sam efekt?

    OdpowiedzUsuń
  50. Hm... Brzmi interesujaco. Zastanawiam sie, czy nie sprobowac takiej kuracji. Czy moglabys doradzic, jak dluga powinna byc pierwsza taka kuracja z piciem drozdzy? :)
    Swietny blog, nawiasem mowiac. Strasznie duza wage przywiazuje do wygladu i kondycji wlosow, ten blog jest idealny dla mnie ;)
    Pozdrawiam!

    Alexboooo

    OdpowiedzUsuń
  51. zaczynam dzisiaj, ale na samą myśl robi mi się niedobrze...
    a tak poza tym bardzo fajny blog, który warto obserwować ;)

    OdpowiedzUsuń
  52. Fajny blog. Zawsze nie wiedziałam w jakiej temperaturze zalać drożdże, by nie znaleźć się w szpitalu :D Dzięki, spróbuje kuracji, bo żałuje obcięcia włosów, tylko już wyobrażam sobie ten cudowny smak drożdży (ohydny)... XD

    OdpowiedzUsuń
  53. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  54. Siema siema!!
    Wczoraj wieczorem przypadkiem przeczytałam Twój post o drożdżach i tym samym już dzisiaj zaczynam kurację ^^ jestem mega mega PODEKSCYTOWANA xdd mam tylko jedno zapytanie: jestem laikiem w tym temacie, ale gdzies przeczytałam, że ten wrzątek zabija całą wartosc odżywczą drożdży...? Słyszałas cos na ten temat?

    Z góry dzięki za odp,
    STAY BEAUTY,
    pozdrawiam
    ~Siwaaa

    OdpowiedzUsuń
  55. Brałam tabletki humavit przez jakieś 2 miesiące i włosy mi prawie wcale nie urosły.
    A po napoju w tydzień 2cm ;3

    OdpowiedzUsuń
  56. a kiedy pijesz rano czy wieczorem?

    OdpowiedzUsuń
  57. Jeśli mogę zapytać... Ile urosły Ci włosy przez jeden miesiąc podczas picia drożdży? I o jakiej porze dnia najlepiej je wypijać??

    OdpowiedzUsuń
  58. A po ilu tygodniach- mięsiącach kuracji widac pierwsze efekty?

    OdpowiedzUsuń
  59. Ja piję codziennie ok 1/3 kostki już od miesiąca,do tego skrzypokrzywa,CP,ekstrakt ze skrzypu z bambusem w tabletkach,w tym samym czasie wcierałam Jantar i niestety włosy rosną jak rosły czyli 0,5 cm.Nie zauważułam zwiększonego przyrostu.
    Teraz łykam i piję to co wcześniej i wcieram ampułki Radical.
    Zobaczymy...Ale czarno to widzę
    Pozdrawiam Wszystkie zapuszczające

    OdpowiedzUsuń
  60. Witam, zainteresował mnie temat wpływu drożdży na włosy i cerę, jednak mam dwa pytanka: Ile mogą urosnąć mniej więcej włosy po miesiącu stosowania, jeśli teraz mam mniej więcej włosy do ramion? Jeśli zaleję drożdże wrzątkiem, doleję trochę mleka, ale nie poczekam aż wystygnie, a wypiję takie ciepłe, czy wtedy coś się może stać złego? Z góry dziękuję za odpowiedzi ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gorące, ciepłe - nie polecam. Raz się tak załatwiłem. Zalałem i chwilę później, miałem gdzieś jechać więc wypiłem takie jeszcze ciepłe. Na początku było spoko, choć w nocy nie mogłem spać. Na drugi dzień ból brzucha - jelita z prawej strony, objaw podobny do wyrostka - jakiekolwiek schylanie, zginanie, siedzenie powodowało ból. Cała historia trwała z 5 dni. Po 3 udałem się na USG i okazało się że jest jakieś zakażenie węzły powięksozne itp. Lekarka swierdziła że to jakaś choroba odzwierzęca. Nie wspominałem o drożdżach. Po tygodniu przeszło - ale było ostro. Drożdże pije dalej,ale wyłącznie z zachowaniem zasady PIĆ OSTYGŁE.

      Usuń
  61. Ja kupiłam dziś kilka paczek drożdży "Wybornych" w Biedronce (są one także z logo Biedronki). Mi drożdże smakują :-) piję je codziennie po jednym kubku już trzeci dzień - 0,5 kostki zalewam wrzącą wodą i nie dodaję nic. Mam pytanie. Czy jeśli używam je tylko do picia (nie do pieczenia) to czy jeśli przechowuję je w temperaturze powyżej +10 stopni Celsjusza (na opakowaniu jest napisane, żeby je przechowywać w temp.od +1 do +8 lub 10 stopni, zależy od producenta) to stracą swoje walory odżywcze?pytam bo chcę je przechowywać w innym miejscu niż lodówka, bo jak mama zapyta mnie, po co mi tyle paczek drożdży, i dowie się, że je piję, to nie wiem jak zareaguje :-) jak widziała że nakładam jakiś olejek na włosy i robię maseczki z żółtek i olejku, to się pukała w głowę :-D

    OdpowiedzUsuń
  62. więc chyba nie od parady jest te przysłowie, że rośnie się jak na drożdżach... :) co do włosów mój sposób to tabletki procerin z nuvialab.pl, żebym ich nie miał, pewnie spróbowałbym innych rozwiązań, ale jak na razie jestem zadowolony z kuracji

    OdpowiedzUsuń
  63. zaczalem przygode z drozdzami i mam pytanie ile ich zalewac? i pic gorace cieple czy zimne?
    mozna dodac cukru lub miodu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pij raczej zimne . gorących nie polecam ..... tak możesz sobie dodać tam czego chcesz :)

      Usuń
  64. dzis zaczelam kuracje drozdzowa zostala mi polecona jako wspaniala metoda na wzmocnienie mych bardzo slabych i strasznie wypadajacych wlosow, nie mam problemu z ich piciem lubie wszystkie produkty drozdzowe, mam tylko pytanie jaka ilosc powinnam pic aby nie przedawkowac dzis zalalam kosteczke ktora u nam ma 42gramy bo w takiej ilosci gramowej sa u nas w sprzedarzy,bardzo prosze o odpowiedz z calego serca bardzo dziekuje Ela-Izabella

    OdpowiedzUsuń
  65. szkoda, że część tekstu jest skradziona ode mnie

    OdpowiedzUsuń
  66. A mam pytanko prosze o szybka odpowiedz poniewaz jutro zaczynam pic te cudo. 1/3 kostki zalac woda ale ile tej wody?

    OdpowiedzUsuń
  67. A mam pytanko prosze o szybka odpowiedz poniewaz jutro zaczynam pic te cudo. 1/3 kostki zalac woda ale ile tej wody?

    OdpowiedzUsuń
  68. Ja w innym temacie, nie wiem czy wypada, ale w jednym nagłówku jest błąd ortograficzny: przyrządzić, tak jak rządzić przez rz :) Może warto to poprawić ;)

    OdpowiedzUsuń
  69. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  70. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  71. Hej dzisiaj wypilam moją pierwszą szklankę 250ml z 1/4 kostki drożdży. Drożdże zalalam wrzątkiem odstaly 15min niestety nie przykrylam ich niczym, ich konsystencja przypominala zwykly napój nie pienily się ani nic podejrzanego się z nimi nie dzialo. Wypilam je na raz, ohydne ale da rade wypic :). Mam pytanko jak ich nie przykrylam to czy jest to duży błąd ?

    OdpowiedzUsuń
  72. Witam czy te drożdze na bank sa skuteczne,prosze o odpowiedz bo naprawde próbowałam już setki sposobów na wypadanie,pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Łączna liczba wyświetleń